Glowny banner witryny

Zesłało niebo Anioła, co stróżem miał być moim
Szczęście mnożyć ze mną, a w smutku ukoić
Miał drogowskazy stawiać, odganiać czarne chmury
Przed światem mnie osłaniać
I czasem...przytulić

Wysłuchał moich zwierzeń, doradził coś najprościej
Nie skąpił pięknych słów o miłości
I wszystko oddałby, choć nie miał nic, prócz siebie
Na skrzydłach nosił mnie po niebie
Siódmym niebie

Aż pewnej jesieni, gdy niebo w czerwieni
I  liście spadały ze złota
Rzekł Anioł „Och miła...Podcięłaś mi skrzydła”
I zniknął wśród liści i cieni

Dziś mój Anioł
Opiekuje się już inną panią
Dziś mój Anioł....
Dziś mój Anioł
Do piekła by poszedł za nią
Dziś mój Anioł
Już nie mój